Szczepienie bez bólu

By Wiola on May 4th, 2010

Maluchy od samego urodzenia szczepione są bardzo często. Przeciw WZW typu B, przeciw gruźlicy, błonicy, tężcowi, krztuścowi, odrze, śwince, różyczce, pneumokokom i meningokokom, przeciw grypie… Kalendarz szczepień jest bardzo bogaty i wciąż się wydłuża. Nawet dorosły człowiek świadomy powodów, dla których przepro­wadza się szczepienia, z trudem wytrzymałby tyle kłucia. Malcom znieść je jest znacznie trudniej. Przede wszystkim nie rozumieją, po co w ogóle całe to kłucie. Nie potrafią przecież pojąć, że dzięki szczepieniu kiedyś nie zachorują na poważne choroby.

Z poprzednich wizyt w przy­chodni mają prawo pamiętać jedynie ból. I nawet jeśli był on z naszego, dorosłego, punktu widzenia krótkotrwały i niewielki, nie ma to większego znaczenia, dzieci odbierają bowiem ból subiektywnie. Jeśli są już w stanie rozpoznać miejsce, w którym się znajdują i skojarzyć, że to właśnie tu odczuły ból, mogą protestować, płakać, krzyczeć, wyrywać się. A jeśli boją się szczepienia, warto zadbać o to, by ten strach zmniejszyć. Strach przed szczepieniem może się bowiem utrwalić i wracać także w późniejszym czasie, nawet w dorosłym życiu.

Jeśli więc nie pomaga przytulanie dziecka, zagadywanie czy zabawa, warto pomyśleć o znieczuleniu miejsca, w które podana będzie szczepionka. Ten efekt osiągniemy dzięki np. plastrom znieczulającym. Wszelkie działania zmniejszające stres u szczepionego dziecka są dobre. Można więc dziecko zabawiać, karmić piersią, można też stosować plastry, by zmniejszyć ból pojawiający się wskutek wkłucia igły. Plaster jest więc dobrym rozwiązaniem, rodzice powinni jednak skonsultować się z pielęgniarką.